Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
lucyferowa
Devil in disguise - Pani Prezes
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 1083
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z piekła rodem Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 0:40, 14 Lut 2010 Temat postu: Jacenty Jędrusik |
|
|
A co powiecie na ''Po prostu Jacentego?''
Jako Herod bawi mnie do łez a jako John z J&H jest wspaniały, aktor przez wielkie A :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Angie
Przypadkowy widz
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów:) Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:03, 15 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Hmmm świetny aktor.Genialnie wciela się we wszystkie swoje role...Najbardziej uwielbiam Pana Jacentego chyba za rolę Nikodema Dyzmy.Jest naprawdę świetny w tej roli,bardzo śmieszny.A tak a propo to się strasznie stęskniłam za "Dyzmą".
Jako Herod też jest świetny, zwykle płaczę ze śmiechu na "Songu Heroda".
Pan Jacenty jest również wspaniałym Johnem.No cóż aktor przez wielkie A jak Sabcia zaznaczyła.Teatr Rozrywki bez Jacentego nie był by Teatrem Rozrywki.Wielki szacun dla tego Pana.!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
EineHexe
Pani Ołówkowa, adminka
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 476
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:14, 15 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Angie napisał: |
Jako Herod też jest świetny, zwykle płaczę ze śmiechu na "Songu Heroda".
Pan Jacenty jest również wspaniałym Johnem.No cóż aktor przez wielkie A jak Sabcia zaznaczyła.Teatr Rozrywki bez Jacentego nie był by Teatrem Rozrywki.Wielki szacun dla tego Pana.! |
Herod pana Jacentego jest znakomity. Podoba mi się, że do tej w zasadzie czysto komicznej postaci pan Jędrusik zręcznie dodaje dramatyczne akcenty, na przykład cofając się z przestrachem od wyśmiewanego przed chwilą Jezusa. Tak, jakby było w Jezusie coś na tyle potężnego, że Herod nie jest w stanie tego objac swym ograniczonym rozumkiem, więc się tego i Jezusa boi.
Ostatnio zmieniony przez EineHexe dnia Pon 13:15, 15 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
lucyferowa
Devil in disguise - Pani Prezes
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 1083
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z piekła rodem Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:17, 15 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Ja się nie mogę doczekać soboty i niedzieli, żeby znowu zobaczyć pana Jacentego.
Jego John jest wspaniałym i oddanym przyjacielem, takim do końca życia.
Jak żegna się z Henrym odchodzącym do laboratorium i to jego ciepłe ''Dobranoc Henry'' płakać mi się chce.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|